UE zmierza coraz bardziej ku zielonemu porządkowi. Polsce się nie śpieszy
Jeżeli chcemy wpisać się w światowe i europejskie trendy powinniśmy przyspieszyć wprowadzanie zmian i wyciągnąć wnioski z efektów dotychczasowych działań.
2021-02-08, 06:55

“Elektromobilność zaistniała już w świadomości polskich kierowców, jednak nadal brakuje praktycznych rozwiązań, które upowszechnią ją na polskich drogach. Polityka państwa w tym zakresie nie uwzględniła charakterystyki rynku motoryzacyjnego w Polsce. Dopóki nie zostaną wprowadzone istotne zmiany nie przyspieszymy z rozwojem elektromobilności” - twierdzi Piotr Korab CMO i analityk autobaza.pl

Przypomnijmy prognozy Ministerstwa Klimatu i Środowiska na 2020 rok. W 32 wybranych aglomeracjach w segmencie pojazdów napędzanych energią elektryczną:

  • po drogach poruszać się będzie 50 tys. pojazdów,
  • powstanie 6 tys. punktów o normalnej mocy ładowania,
  • 400 punktów o dużej mocy ładowania.*

Mamy początek 2021 roku i po drogach w Polsce porusza się ok. 10  tys. pojazdów całkowicie elektrycznych, mamy 912 stacji ładowania AC (o normalnej mocy ładowania) oraz 452 stacje ładowania DC (o dużej mocy ładowania). Czyli tylko w tym ostatnim punkcie sprostaliśmy prognozom. Elektryków mamy pięć razy mniej, a stacji ładowania DC mamy 13 razy mniej. Do miliona elektryków w 2025 r. jeszcze sporo brakuje.

Po fiasku programu dopłat do elektryków, być może warto rozważyć alternatywne rozwiązania na kieszeń przeciętnego polskiego kierowcy i zwrócić oczy na rynek wtórny. 

Bo rynek elektromobilności to nie tylko nowe auta. Używane elektryki są tak samo zeroemisyjne jak te nowe prosto z salonu. 

A potencjał jest. W 2020 roku zarejestrowano prawie dwa razy więcej aut używanych niż nowych. Być może dostrzeżenie przeważającej grupy klientów na rynku wtórnym i stworzenie programów, czy zachęt dedykowanych właśnie do nich wpłynęłoby na przyśpieszenie rozwoju elektromobilności w Polsce. 

Wprowadzanie zeroemisyjnych pojazdów w Polsce nie musi polegać na zero jedynkowym wyborze albo nowy elektryk albo nic. Należałoby rozważyć stopniowe odchodzenie od silników spalinowych z uwzględnieniem aut hybrydowych oraz rynku wtórnego. 

Ulgi podatkowe czy inne rodzaje wsparcia zakupu stosunkowo młodych aut hybrydowych i elektrycznych mogłoby przynieść lepsze rezultaty niż programy dopłat do nowych aut elektrycznych. 

Za rozpatrywaniem takich rozwiązań przemawia również plan wprowadzenia w Polsce od 2030 roku stref czystego transportu, które dotkną wielu kierowców w większych i mniejszych miejscowościach. Dotyczy on obowiązkowego wprowadzenia tych stref dla miast powyżej 100 tys mieszkańców, ale daje również możliwość wprowadzenia wyżej omawianych stref we wszystkich gminach, niezależnie od liczby mieszkańców...  



źródło: https://www.gov.pl/web/klimat/elektromobilnosc 

KONTAKT / AUTOR
Agnieszka Celejowska
Specjalista ds. PR & Content Marketingu
Autoiso Sp. z o.o.
600 803 793
POBIERZ JAKO WORD
Pobierz .docx
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015.  Dla dziennikarzy